środa, 11 sierpnia 2010

Trzy dni - trzy przepiękne miasta

Za nami króciutki przerywnik od pracy na Śląsku, a wszystko to "dzięki" liniom lotniczym Wizzair, które odwołały nasz lot trzy tygodnie temu. Zaoferowano nam przebookowanie biletów na inny termin, a jedyny wolny weekend jaki jeszcze mieliśmy to właśnie ten - miniony. Wprawdzie wyjazd w okresie pracy na pełnych obrotach, to jak przysłowiowa dziura w moście, ale ten krótki wypad do Brugii, Gandawy i Brukseli naładował nas nową energią :) Poniżej zajawka z naszego wypadu - widok na ul. Graslei w Gandawie.


Bruksela "odrobinę" zatłoczona, a Brugia przecudna - stąd problem w wyborze jednego reprezentatywnego zdjęcia. Całe miasto jest utrzymane w średniowiecznym klimacie, nawet nowe budynki są projektowane na wzór starych, aby nie zatracić tego wielowiekowego piękna. Po prostu magiczne miejsce!

A dziś już znowu w biegu. Za moment ruszamy na plener fotograficzny w starej cementowni z Anną i Adamem :) C'ya!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz