środa, 17 lutego 2010

Magdalena i Gregory

Mama Gregory'ego jest Polką, która poślubiła jakiś czas temu przystojnego Belga, ojca Gregory'ego. W sierpniu 2009r. tradycji stało się zadość i Gregory poślubił piękną Polkę, Magdalenę :) Ślub był zjawiskowy, pełen elegancji, we wspaniałym polsko-francuskim wydaniu. Nie tylko Sto lat... odspiewano w dwóch językach, mama Gregory'ego przetłumaczyła całą mszę i uroczystą przysięgę w kościele! :D

Poniżej przedstawiamy wybór zdjęć, które trafiły do eksluzywnej fotoksiążki.

ps. Gregory i Magda spróbowali swoich sił też przed kamerą i oprócz wspaniałych plenerów zażyczyli sobie filmiku slubnego w pełni fabularyzowanego, z narracją i w bogatym, barokowym stylu :) Stroje oszołomiły nawet właścicieli zamku, w którym kręciliśmy etiudę :P Wkrótce podrzucimy tu link do tego filmu :) Teraz miłego przeglądania zdjęć!



















































Aleksander Zdobywca :)

Aleksander ma z tym Wielkim wiele wspólnego - nie tylko urodził się w czasie wielkiej zimy, w wielki dzień wielkich Trzech Króli, w wielkiej obsadzie pielęgniarek i lekarza, ale w ogóle przyszedł na świat od razu uznany za wielkiego... bobaska :D Zgaduję, że portfolio zdjęciowe Aleksa będzie tu kwitło zważywszy na zaszczytną rolę, jak spłynęła na K., czyli mua - zostałam mianowana Chrzestną :)

A zatem poznajcie Aleksa:




"Hej, ty tam z aparatem! Ja wcale nie śpię!"


"Mogę zdradzić ci mały sekret. Jak nadmiesz trochę policzka, a potem wyciągniesz rączki i zamkniesz oczy, to masz murowane wieeelkie czułości!"


"Czadowo! Czuję, że latam!"


"Mamusia jest taka kochana... Ale nie spuszczaj jej z oka, bo jeszcze trafisz do łóżeczka!"


"No, chyba, że do babci! Też jest super!"


"Tylko na koniec zawsze trafiam do tej zielonej wanienki. No, co się patrzysz? Znajdź sobie swoją :P"

poniedziałek, 8 lutego 2010

Nasza etiuda

Naszą wesołą twórczością są tzw. etiudy czyli krótkie formy filmowe nakręcone w ekspresowym tempie, przy minimalnych kosztach, właściwie bez ekipy filmowej (poza reżyserem, scenarzystą i operatorem często w jednej osobie! :P) z udziałem czadowych Naturszczyków :D

Tematyka dowolna, choć często wokół szeroko pojętej miłości ;)
Jedną z takich form przedstawiamy poniżej.

Etiuda nakręcona w trakcie jednego dnia, od świtu do zmierzchu, w słoneczny lipcowy dzień zeszłego lata, ze wspóudziałem rozbrajającego Roberta i jego krwiożerczo-zadziornej żoninki ;) Anny - u których zagościliśmy pierwszy raz w maju na ich uroczystości z Graalem ;)
Już wtedy przeczuwaliśmy, że kręcenie filmu z tą parą będzie szaloną zabawą! I jak się okazało był cołodzienny ubaw po pachy! Żałujcie, że nie macie wglądu w Making of... ;)

niedziela, 7 lutego 2010

Wreszcie ruszamy!

Wreszcie, bo jak się to mówi: szewc bez butów chodzi, tak i my długo nie mogliśmy zebrać się do zrobienia własnej strony domowej, ba - nawet założenie bloga ciągle odsuwało się w czasie. Ale wreszcie nadeszło wreszcie i tak oto powstał nasz pierwszy blog (wprawdzie w sposób raczej haniebny, gdyż layout darmowy, ale ilekroć siadaliśmy do tworzenia naszego, własnego i niepowtarzalnego, o tylekroć rozbijaliśmy się o nasze odmienne wizje tego miejsca ;]).

Jest nas dwoje, od połowy stycznia troje - choć kot Spencer mimo swojego rozbuchanego tempreamentu, nie ma jeszcze prawa głosu. Bywamy tu i tam, wciąż szukamy swojego osobistego Graala. Czasem spotykamy ludzi, którzy podobno to znaleźli (cechą wspólną tych szczęściarzy są biało-czarne stroje ;)) i czasem udaje się nam być świadkami, kiedy rzekomo Graala wlewają w swoje serca ;]

Okey, dośc przesadnej poezji.
Robimy zdjęcia i kręcimy filmy o tematyce ślubnej także ;) Efekty zdecydowanie zagoszczą tutaj, w końcu to blog pod naszą "firmową" marką :D




Miłego czasu,
K&M